Zobacz też

Polecamy też

Zobacz również

Polskie książki

Wspominał pan, panie ministrze, o PGNiG. Mam pytanie do Ministra Gospodarki, ale może pan, panie ministrze, będzie znał na nie odpowiedź. Czy będzie zawarta umowa na dostawę gazu skroplonego do gazoportu? Taka jest sekwencja czasowa – mamy do końca roku umowę, podejmujemy decyzję o budowie, budujemy do roku 2011, a w roku 2012 są już dostawy gazu. Czy ta umowa będzie w najbliższych dniach, tygodniach, zawarta? Pytam o to dlatego, że – jeśli się nie mylę – w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” przeczytaliśmy, że PGNiG samo zbuduje gazoport i nie będzie wchodzić w żadne przedsięwzięcia kapitałowe z tymi, którzy potencjalnie mogliby zagwarantować dostawy skroplonego gazu.



Biorąc pod uwagę całokształt działań podjętych, niepodjętych i zaniechanych – bo państwo wiedzą, że inwestor także zaniechał pewnych działań inwestycyjnych, uzyskując później rodzaj dyspensy, ponieważ kolejni ministrowie Skarbu Państwa za rządów SLD aneksowali umowę prywatyzacyjną dając tym samym inwestorowi możliwość niewywiązywania się z zobowiązań prywatyzacyjnych. Znamy te aneksy podpisane przez pana ministra Jacka Sochę, w których są przeciągane nie tylko terminy realizacji zobowiązań inwestycyjnych przez PAK.

Po przejrzeniu polskie książki prezes zaczął zadawać Serwacemu pytania. Gdzie pracował, co robił, ile zarabiał, czy umie robić na drutach, piec szarlotkę, lepić pierogi. Serwacy odpowiadał na te pytania starając się jak najbardziej uwypuklić swój kosmiczny intelekt i jak najbardziej ukryć swoje IQ. Po serii pytań prezes zaczął opowiadać Serwacemu o firmie KigaDyga SA. Okazało się, że firma kramparambluje kontenery, firma zatrudnia 850 ludzi i 56 pracowników. Na końcu prezes powiedział że Serwacy jest przyjęty na staż i żeby jutro się zgłosił do pokoju nr 628 i trzy czwarte do Grzybosława Muchomorka. cdn Ormianka przyjemna racjonalnie oznajmia silne portfele.